Dlaczego przyciągasz takich facetów i takie kobiety

 
 

Jeśli masz wrażenie, że wchodzisz w relacje, które wyglądają niemal identycznie, mimo że poznajesz różnych ludzi, to bardzo możliwe, że nie jest to przypadek. Wiele osób opisuje to jako “pecha do związków”, “ciągłe trafianie na ten sam typ” albo nawet “test od życia”. Jednak z perspektywy psychologii i terapii schematów częściej jest to efekt działania głębokich wzorców emocjonalnych, które powstały w przeszłości i uruchamiają się w relacjach dorosłych.

W tym artykule wyjaśnię Ci, co w praktyce oznacza słowo “przyciągasz” w kontekście terapii schematów. Opowiem Ci również, dlaczego “chemia” nie zawsze oznacza miłość oraz jakie schematy najczęściej prowadzą do powtarzania bolesnych relacji. Na końcu dostaniesz konkretne kroki, które możesz wdrażać, aby przestać wybierać partnerów, którzy Cię ranią, i zacząć budować związki z poziomu Zdrowego Dorosłego.

Co oznacza “przyciągasz” w terapii schematów?

W terapii schematów bardzo rzadko używa się słowa “przyciągasz” w dosłownym znaczeniu. Zamiast tego mówi się, że człowiek wchodzi w relacje, które pasują do jego historii emocjonalnej. Oznacza to, że Twoja psychika często nie wybiera osoby, która jest dla Ciebie najlepsza i najbezpieczniejsza, ale wybiera osobę, która aktywuje w Tobie znane emocje i schematy. Takie emocje mogą być trudne, przytłaczające i bolesne, ale jednocześnie są znajome, dlatego mózg potrafi je interpretować jako “coś swojego”.

Część osób, kiedy słyszy to wyjaśnienie, czuje ulgę, a część czuje złość. Ulgę, ponieważ nagle ich historia zaczyna mieć sens. Złość, ponieważ pojawia się pytanie: “dlaczego ja ciągle to powtarzam?”. W terapii schematów odpowiedź jest bardzo konkretna: człowiek powtarza schemat nie dlatego, że lubi cierpieć, ale dlatego, że kiedyś schemat był strategią przetrwania. To, co kiedyś pomagało przetrwać emocjonalnie w rodzinie lub środowisku, w dorosłości zaczyna przeszkadzać w budowaniu zdrowych relacji.

Warto zapamiętać jedno zdanie, które w terapii schematów jest wyjątkowo trafne: człowiek nie zawsze zakochuje się w osobie. Czasem zakochuje się w nadziei, że tym razem schemat wreszcie się domknie i zakończy inaczej niż zwykle.

Dlaczego wybieramy “tych samych” ludzi? Trzy mechanizmy powtarzania schematów

W praktyce istnieje kilka mechanizmów, które powodują, że trafiasz na bardzo podobnych partnerów, mimo że w głowie masz przekonanie, że “tym razem wybieram inaczej”. Poniżej opisuję trzy najważniejsze procesy widoczne w terapii schematów.

1) Chemia nie zawsze jest znakiem przeznaczenia. Czasem jest aktywacją schematu.

Wiele osób myli intensywność emocji z miłością. Silne emocje potrafią dawać poczucie, że “to jest to”. Jednak z perspektywy terapii schematów “chemia” często oznacza aktywację, czyli odpalenie się układu nerwowego i starych, znanych emocji. Jeżeli spotykasz osobę niedostępną emocjonalnie, niepewną, oceniającą lub zmienną w kontakcie, Twoja psychika może natychmiast poczuć, że to jest znajome. Wtedy intensywność napięcia jest mylona z pożądaniem lub miłością.

To jest jeden z powodów, dla których część ludzi wchodzi w relacje pełne wzlotów i upadków, bo ich układ nerwowy traktuje chaos jako normalność. Dla osoby, która wychowała się w środowisku nieprzewidywalnym, stabilność może wydawać się dziwna i podejrzana, a nawet nudna.

2) Odgrywanie schematu, czyli nieświadome powtarzanie swojej historii

W terapii schematów mówi się, że człowiek z raną często odgrywa swoją historię. Dzieje się to nieświadomie. Jeżeli jako dziecko musiałeś zasługiwać na uwagę, musiałeś być “grzeczny”, “przydatny” albo “wystarczająco dobry”, to w dorosłości możesz wybierać osoby, przy których znów trzeba zasłużyć. Wtedy relacja wygląda jak ciągłe udowadnianie swojej wartości, zdobywanie uwagi i walka o bliskość.

To nie dzieje się dlatego, że człowiek lubi cierpieć. Dzieje się dlatego, że psychika próbuje zrozumieć przeszłość przez teraźniejszość i próbuje dokończyć historię inaczej. Niestety najczęściej kończy się to tak samo, czyli bólem, rozczarowaniem i wzm_toggle.

3) Potwierdzanie przekonania o sobie. Schemat chce mieć rację.

Jedno z najważniejszych zdań w terapii schematów brzmi: schemat nie chce Twojego szczęścia. Schemat chce mieć rację. Jeżeli w środku masz przekonanie, że nie jesteś ważny, nie zasługujesz na miłość albo prędzej czy później zostaniesz odrzucony, to Twoja psychika będzie wchodzić w relacje, które w pewnym momencie potwierdzą to przekonanie. Kiedy to się dzieje, pojawia się wewnętrzny komunikat: “wiedziałem, że tak będzie”. Dla części osób to daje dziwne poczucie kontroli, bo cierpienie jest przewidywalne, a przewidywalność bywa mylona z bezpieczeństwem.

Trzy style radzenia sobie ze schematem w relacjach

W terapii schematów mówi się o trzech podstawowych stylach radzenia sobie ze schematem. Te style nie są świadomą decyzją, tylko automatyczną reakcją psychiki.

Pierwszą strategią jest podporządkowanie, czyli wchodzenie w schemat i zachowywanie się tak, jakby schemat był prawdą. Osoba podporządkowana robi wszystko, żeby nie zostać odrzuconą, nawet jeśli ceną jest własna godność, granice i potrzeby.

Drugą strategią jest unikanie, czyli wycofywanie się z emocji i bliskości. Osoba unikająca nie chce czuć bólu i ryzyka, więc trzyma dystans, wybiera relacje powierzchowne albo wchodzi w relacje, które z góry są “niemożliwe”.

Trzecią strategią jest nadkompensacja, czyli próba zdominowania schematu i pokazania sobie oraz światu, że “ja mam kontrolę”. Osoba nadkompensująca często wchodzi w kontrolę, krytykę, sztywność, dramat lub agresję, aby nie poczuć bezradności.

Najczęstsze schematy, które prowadzą do powtarzania bolesnych relacji

Istnieje kilka schematów, które wyjątkowo często odpowiadają za to, że trafiasz na podobnych partnerów i partnerki. Poniżej opisuję pięć najbardziej typowych schematów.

Schemat opuszczenia i niestabilności

Schemat opuszczenia powoduje, że człowiek stale spodziewa się odejścia drugiej osoby. Osoba z tym schematem może być nadmiernie czujna na sygnały dystansu. Może wchodzić w relacje bez definicji, bo boi się naciskać, ale jednocześnie cierpi z powodu braku bezpieczeństwa. W strategii podporządkowania taka osoba często godzi się na byle jaki układ, byle nie być samemu. W strategii unikania może wybierać osoby z góry niedostępne, aby “mieć rację” i nie ryzykować prawdziwej bliskości. W strategii nadkompensacji może kontrolować, testować i prowokować, aby partner wciąż udowadniał, że zostaje.

Schemat deprywacji emocjonalnej

Schemat deprywacji emocjonalnej polega na głębokim przekonaniu, że nikt nie da Ci ciepła, zrozumienia i wsparcia. Taka osoba może wybierać chłodnych partnerów i tłumaczyć to sobie “jego charakterem”. Może minimalizować swoje potrzeby, żeby nie być ciężarem. W wersji unikającej może uciekać w samowystarczalność i powierzchowność relacji. W wersji nadkompensującej może mieć bardzo wysokie wymagania i oczekiwać, że druga osoba będzie spełniać sto procent potrzeb emocjonalnych, co tworzy presję i konflikt.

Schemat wadliwości i wstydu

Schemat wadliwości wiąże się z przekonaniem, że w środku jest się gorszym, nie dość dobrym i że jeśli ktoś pozna Cię naprawdę, to odejdzie. Osoba z takim schematem może w relacji przepraszać za wszystko, zgadzać się na zbyt wiele i bać się równości. W strategii unikania może uciekać z relacji, gdy robi się blisko, ponieważ bliskość oznacza ryzyko “demaskacji”. W strategii nadkompensacji może budować personę perfekcyjną, silną i dominującą, aby nigdy nie poczuć wstydu.

Schemat podporządkowania i poświęcania siebie

Schemat podporządkowania polega na przekonaniu, że potrzeby innych są ważniejsze, a stawianie granic jest niebezpieczne. Taka osoba często automatycznie oddaje ster w relacji i bierze odpowiedzialność za emocje partnera. W wersji unikającej może uciekać w pracę, telefon lub odcięcie, bo boi się konfrontacji o własne potrzeby. W wersji nadkompensacji może wejść w kontrolę i sztywność, bo przez lata uległości gromadził się w niej gniew.

Schemat nieufności i skrzywdzenia

Schemat nieufności opiera się na przekonaniu, że ludzie wykorzystują, oszukują i skrzywdzą. Osoba z takim schematem może wybierać relacje niepełne, ponieważ pełna bliskość jest zbyt ryzykowna. Może skreślać ludzi po najmniejszym błędzie. Może też testować partnera, prowokować i atakować, aby mieć przewagę i nie dać się zranić.

Tryby schematów - Kto w Tobie wybiera partnera?

Terapia schematów ma jeszcze jedno wyjątkowo ważne pojęcie, które często zmienia wszystko w rozumieniu relacji. Są to tryby, czyli stany emocjonalne, w które wchodzisz w różnych sytuacjach.

Wybór partnera często nie jest wyborem “Dorosłego”, tylko wyborem trybu. Wrażliwe Dziecko szuka miłości natychmiast i łapie się sygnałów. Złoszczące się Dziecko reaguje impulsywnie i robi zwroty. Uległy Poddany oddaje granice, bo boi się odrzucenia. Odłączony Obrońca zamraża emocje i udaje, że nic nie czuje. Nadkompensator maskuje lęk kontrolą i siłą.

Zdrową relację buduje Zdrowy Dorosły, ale wybór partnera bardzo często robi Dziecko. To jest powód, dla którego człowiek po czasie mówi: “ja nie wiem, co ja w nim widziałem” albo “ja jakby nie byłem sobą”.

Jak to zmienić? Pięć kroków, które są realne i terapeutyczne

Jeżeli chcesz przestać wybierać tych samych ludzi, nie wystarczy “wiedzieć”. Schematy działają emocjonalnie, więc zmiana musi obejmować zarówno świadomość, jak i doświadczenie.

Pierwszym krokiem jest nazwanie własnego schematowego cyklu. Warto odpowiedzieć sobie na pytanie, jaki typ partnera powtarza się w Twoim życiu i co Ty robisz wtedy automatycznie.

Drugim krokiem jest rozpoznanie trybu, w którym jesteś, kiedy pojawia się “chemia”. Warto zapytać siebie, czy to jest Wrażliwe Dziecko, które chce być wybrane, czy Uległy Poddany, który boi się odejścia, czy Odłączony Obrońca, który udaje obojętność.

Trzecim krokiem jest nauka tolerowania stabilności. Dla osoby z historią chaosu stabilność może być podejrzana, a nawet irytująca. Mózg może nie znać tego smaku, ale to nie znaczy, że stabilność jest zła. Oznacza to, że Twój układ nerwowy uczy się nowej normalności.

Czwartym krokiem jest zmiana kryterium wyboru. Warto zacząć pytać nie “czy czuję chemię”, tylko “czy ta osoba jest konsekwentna”, “czy bierze odpowiedzialność”, “czy umie rozmawiać o emocjach”, “czy szanuje granice” i “czy umie przepraszać”.

Piątym krokiem jest korektywne doświadczenie w relacji lub terapii. Schematy rzadko leczą się w samotności. One leczą się w bezpiecznej relacji, która pokazuje psychice, że można inaczej i że bliskość nie musi oznaczać bólu.

To nie pech. To wzorzec, który da się zmienić.

Jeśli masz wrażenie, że przyciągasz takich samych facetów i takie same kobiety, to nie musi oznaczać, że jesteś skazany na cierpienie. Bardzo często oznacza to, że Twoje wnętrze woła o coś ważnego, a Twój system emocjonalny próbuje domknąć starą historię.

Kiedy zaczynasz rozpoznawać schematy, tryby i swoje automatyczne strategie, przestajesz żyć “na autopilocie”. Wtedy coraz częściej wybierasz z poziomu Zdrowego Dorosłego. A kiedy wybierasz z tego miejsca, często dzieje się coś, co ludzie nazywają “magią”: nagle zmienia się to, kto Cię kręci, kto Cię pociąga i kogo dopuszczasz do bliskości.

Jeśli chcesz, możesz napisać w komentarzu lub wiadomości prywatnej, jaki schemat czujesz, że najbardziej Tobą rządzi. Mogę też przygotować kolejny materiał o tym, dlaczego stabilna miłość wydaje się nudna i dlaczego wiele osób ucieka od spokoju w relacji.

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej na ten temat obejrzyj film poniżej:

 
Previous
Previous

Ukryty narcyzm – jak rozpoznać, że ktoś tobą manipuluje

Next
Next

Seks bez zobowiązań