Czy każda osoba trans naprawdę urodziła się w złym ciele

 
 

Czy każda osoba transpłciowa naprawdę urodziła się „w złym ciele”? Co mówi współczesna psychologia i nauka?

W ostatnich latach temat transpłciowości stał się jednym z najczęściej dyskutowanych zagadnień dotyczących zdrowia psychicznego. W mediach społecznościowych, programach telewizyjnych i debatach publicznych często można usłyszeć bardzo stanowcze opinie. Jedni twierdzą, że każda osoba transpłciowa „urodziła się w złym ciele”, inni z kolei przekonują, że transpłciowość jest wyłącznie wynikiem problemów psychicznych. Problem polega na tym, że żadne z tych uproszczeń nie oddaje tego, co pokazują współczesne badania naukowe.

Psychologia nie opiera się na ideologii ani na pojedynczych przekonaniach. Jej zadaniem jest zrozumienie człowieka i źródła jego cierpienia. Dlatego odpowiedź na pytanie, czy każda osoba transpłciowa urodziła się „w złym ciele”, okazuje się znacznie bardziej złożona.

Transpłciowość i dysforia płciowa to nie to samo

Pierwszym błędem pojawiającym się w dyskusjach jest utożsamianie transpłciowości z dysforią płciową. Choć pojęcia te są ze sobą związane, nie oznaczają tego samego.

Transpłciowość odnosi się do tożsamości płciowej, czyli do tego, z jaką płcią dana osoba się identyfikuje. Oznacza to, że ktoś odczuwa swoją płeć inaczej niż płeć przypisana mu przy urodzeniu.

Dysforia płciowa natomiast opisuje cierpienie psychiczne wynikające z niezgodności pomiędzy odczuwaną płcią a własnym ciałem lub rolą społeczną. Nie każda osoba transpłciowa doświadcza dysforii w takim samym nasileniu, a współczesna klasyfikacja DSM-5 diagnozuje właśnie dysforię płciową, a nie samą transpłciowość. 

To rozróżnienie ma ogromne znaczenie, ponieważ leczenia wymaga cierpienie człowieka, a nie sama tożsamość.

Czy istnieje „transpłciowy mózg”?

Jednym z najczęściej powtarzanych argumentów jest twierdzenie, że osoby transpłciowe posiadają mózg bardziej przypominający płeć, z którą się identyfikują.

Rzeczywiście istnieją badania neurobiologiczne wskazujące na pewne różnice dotyczące między innymi grubości kory mózgowej, połączeń istoty białej czy obszarów odpowiedzialnych za świadomość własnego ciała. U części osób transpłciowych niektóre z tych cech wydają się bardziej przypominać wzorce charakterystyczne dla płci odczuwanej niż biologicznej.

Jednocześnie wyniki badań pozostają niejednoznaczne. Nie wszystkie analizy dochodzą do tych samych wniosków, a obecnie nie istnieje żaden biomarker ani badanie rezonansu magnetycznego, które pozwalałoby jednoznacznie stwierdzić, że dana osoba jest transpłciowa. Współczesna nauka odchodzi więc od prostego modelu „mózgu płci przeciwnej” na rzecz bardziej złożonych wyjaśnień uwzględniających zarówno czynniki biologiczne, jak i psychologiczne oraz społeczne. 

Czy inne zaburzenia mogą przypominać dysforię płciową?

To właśnie tutaj rozpoczyna się najważniejszy etap pracy psychologa.

Nie każda osoba zgłaszająca dyskomfort związany z własną płcią okazuje się osobą transpłciową. Istnieją bowiem różne trudności psychiczne, które mogą powodować bardzo podobne doświadczenia.

Psychologia opisuje między innymi sytuacje, w których podobne objawy pojawiają się u osób z zaburzeniem osobowości borderline. Jednym z głównych kryteriów tego zaburzenia jest niestabilność tożsamości. Osoby takie często zastanawiają się, kim naprawdę są, jak powinny wyglądać oraz jaka jest ich prawdziwa tożsamość. Nie oznacza to, że osoby z borderline nie mogą być transpłciowe. Oznacza jedynie, że specjalista powinien dokładnie ustalić, skąd wynika zgłaszany dyskomfort. 

Podobnie wygląda sytuacja w przypadku spektrum autyzmu. Badania pokazują, że osoby autystyczne częściej zgłaszają trudności związane z tożsamością płciową niż populacja ogólna. Nadal jednak nie wiemy dokładnie, dlaczego tak się dzieje. Istnieje kilka hipotez, ale żadna z nich nie została jednoznacznie potwierdzona. Autyzm sam w sobie nie oznacza transpłciowości, podobnie jak transpłciowość nie oznacza autyzmu. 

Kolejnym przykładem jest zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne, czyli OCD. U części osób obsesje mogą dotyczyć właśnie płci. Pojawiają się wtedy wielogodzinne analizy w rodzaju: „A co jeśli jestem osobą transpłciową?”, „A co jeśli przez całe życie się oszukuję?”. W takich przypadkach leczenie wygląda zupełnie inaczej niż w przypadku rzeczywistej dysforii płciowej.

Podobne trudności mogą pojawić się również po traumach, szczególnie traumach seksualnych, a także w przebiegu depresji czy zaburzeń dysocjacyjnych. Dlatego właśnie profesjonalna diagnoza zawsze obejmuje diagnozę różnicową. 

Jak wygląda profesjonalna diagnoza transpłciowości?

Wbrew temu, co czasami przedstawiają media, diagnoza transpłciowości nie polega na zadaniu jednego pytania ani na jednej konsultacji.

Proces diagnostyczny obejmuje szczegółowy wywiad dotyczący historii życia, dzieciństwa, relacji rodzinnych, funkcjonowania społecznego, zdrowia psychicznego oraz czasu trwania odczuwanych trudności. Psycholog analizuje również obecność ewentualnych zaburzeń współwystępujących i ocenia stabilność poczucia płci.

Celem diagnozy nie jest ani automatyczne potwierdzanie transpłciowości, ani jej podważanie. Zadaniem specjalisty jest ustalenie, czy źródłem cierpienia rzeczywiście jest trwała niezgodność płciowa, czy też inne problemy psychiczne, które mogą wyglądać podobnie. 

Czy większość osób z dysforią płciową otrzymuje inną diagnozę?

To pytanie bardzo często pojawia się w przestrzeni publicznej. Odpowiedź brzmi: obecnie nie wiemy.

Nie istnieją wiarygodne badania pokazujące, że większość osób zgłaszających dysforię płciową w rzeczywistości nie jest transpłciowa. Nie istnieją również dane pozwalające twierdzić, że praktycznie nikt nigdy nie myli się w ocenie własnej tożsamości płciowej.

Wiemy natomiast, że u osób zgłaszających dysforię częściej współwystępują depresja, zaburzenia lękowe, autyzm czy zaburzenia osobowości. Oznacza to, że diagnoza musi obejmować całe funkcjonowanie psychiczne człowieka, a nie jedynie jego odczucia dotyczące płci.

W literaturze naukowej nadal brakuje odpowiedzi na wiele pytań. Nie wiemy między innymi, jaki odsetek osób zgłaszających się po raz pierwszy do specjalisty ostatecznie otrzymuje diagnozę dysforii płciowej, jaki odsetek rezygnuje z procesu diagnostycznego oraz ile osób zmienia swoje decyzje w trakcie terapii. Dlatego wszelkie bardzo kategoryczne twierdzenia wykraczają poza to, co obecnie jesteśmy w stanie udowodnić naukowo. 

Psychologia nie polega na ideologii

Największym błędem jest zakładanie, że każda osoba zgłaszająca dysforię płciową na pewno jest transpłciowa. Równie dużym błędem jest automatyczne uznawanie, że żadna nie jest.

Psychologia opiera się na zadawaniu pytań, analizie historii życia oraz próbie zrozumienia źródła cierpienia konkretnego człowieka. Nie chodzi o potwierdzanie z góry przyjętej tezy, lecz o możliwie najdokładniejsze poznanie sytuacji danej osoby.

W praktyce oznacza to, że profesjonalna diagnoza wymaga czasu, wiedzy oraz pokory wobec złożoności ludzkiej psychiki. Za każdą diagnozą stoi bowiem człowiek ze swoją historią, doświadczeniami i indywidualnym cierpieniem. To właśnie ono powinno pozostawać w centrum zainteresowania psychologa.

Bibliografia

  1. Guillamon A. i wsp. Brain structure in transsexualism.https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35329908/

  2. Review: The neuroanatomy of transgender identity.https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4987404/

  3. Mosaicism in the transgender brain. Nature Neuropsychopharmacology. https://www.nature.com/articles/s41386-020-0666-3

  4. Najnowszy przegląd badań nad neurobiologią transpłciowości. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/41299748/

  5. Borderline personality disorder and gender dysphoria. https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10786009/

  6. Warrier V. i wsp. Elevated rates of autism in transgender and gender-diverse individuals. Nature Communications. https://www.nature.com/articles/s41467-020-17794-1

  7. Przegląd badań dotyczących diagnostyki młodzieży z dysforią płciową. https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9829142/

Jeśli chcesz obejrzeć więcej na ten temat, to kliknij w film poniżej:

 
Next
Next

Psycholog wyjaśnia wszystkie rodzaje myśli