Czy orientację seksualną można zmienić
Czy orientację seksualną można zmienić? Co naprawdę mówi psychologia
Czy orientację seksualną można zmienić? To pytanie regularnie wraca – w wyszukiwarce Google, w rozmowach, w gabinetach terapeutycznych, ale też w głowach osób, które próbują zrozumieć samych siebie. Często stoi za nim nie tylko ciekawość, ale też napięcie, lęk albo nadzieja, że „da się coś zrobić”.
Problem polega na tym, że wokół orientacji seksualnej przez lata narosło bardzo wiele mitów. Część z nich była przekazywana w dobrej wierze, część wynikała z braku wiedzy, a część niestety była szkodliwa i prowadziła ludzi w stronę poczucia winy czy wstydu.
Dlatego zamiast opinii czy światopoglądu, warto oprzeć się na tym, co mówi aktualna wiedza psychologiczna i seksuologiczna.
Czym właściwie jest orientacja seksualna?
Zanim odpowiemy na główne pytanie, warto uporządkować podstawy. Orientacja seksualna nie jest chwilową fantazją ani decyzją podjętą w danym momencie życia. To względnie trwały wzorzec pociągu emocjonalnego, romantycznego i seksualnego wobec określonych osób.
Mówiąc prościej: chodzi o to, do kogo naturalnie Cię ciągnie – nie tylko fizycznie, ale też emocjonalnie i romantycznie.
To bardzo ważne rozróżnienie, bo w potocznym myśleniu często myli się orientację z zachowaniem. To, że ktoś podejmuje określone decyzje lub wchodzi w konkretne relacje, nie zawsze oznacza, że jego orientacja jest dokładnie taka, jak sugerują te zachowania.
Czy orientację seksualną można zmienić?
Z perspektywy współczesnej nauki odpowiedź jest dość jednoznaczna: nie ma wiarygodnych dowodów na to, że orientację seksualną można świadomie i trwale zmienić.
To nie oznacza, że ludzie nie próbują. Wiele osób przez lata podejmowało próby „zmiany” – czasem pod wpływem presji społecznej, religijnej czy rodzinnej, a czasem z powodu własnego lęku lub niezgody na to, co czują.
Tyle że zmiana zachowania to nie to samo co zmiana orientacji. Ktoś może zdecydować, że nie będzie wchodził w określone relacje, może zmienić styl życia albo sposób wyrażania siebie. To jednak nie oznacza, że zmienił się jego wewnętrzny pociąg.
I to jest kluczowa różnica, którą bardzo często się pomija.
Dlaczego próby zmiany orientacji bywają szkodliwe?
W tym kontekście nie sposób nie wspomnieć o tzw. terapiach konwersyjnych, czyli wszelkich próbach „naprawiania” lub „odwracania” orientacji seksualnej.
Współczesna psychologia i seksuologia nie uznają tych praktyk za skuteczne. Co więcej – są one uznawane za potencjalnie szkodliwe. Powód jest prosty: osoba poddawana takim działaniom dostaje bardzo silny komunikat, że coś jest z nią nie tak.
A kiedy człowiek zaczyna wierzyć, że jego najgłębsze odczucia są „błędem”, pojawia się wstyd, lęk, spadek samooceny, a często także objawy depresyjne. W skrajnych przypadkach prowadzi to nawet do myśli samobójczych.
Problemem nie jest więc sama orientacja seksualna. Problemem staje się przekonanie, że nie wolno być sobą.
Kiedy kształtuje się orientacja seksualna?
Kolejne pytanie, które często się pojawia, brzmi: skoro orientacji nie da się zmienić, to kiedy właściwie się ona kształtuje?
Zgodnie z aktualną wiedzą naukową, orientacja seksualna nie pojawia się nagle w dorosłości. Uważa się, że rozwija się bardzo wcześnie – jako efekt złożonej interakcji czynników biologicznych, genetycznych, hormonalnych oraz procesów rozwoju psychoseksualnego.
Wiele wskazuje na to, że jej fundamenty kształtują się już na etapie życia prenatalnego i wczesnego dzieciństwa. Natomiast jej uświadomienie i nazwanie najczęściej pojawia się później – zwykle w okresie dojrzewania.
I to prowadzi do bardzo ważnego wniosku: zauważyć coś w sobie to nie to samo, co to rozumieć i akceptować.
„Znam kogoś, kto zmienił orientację” – czy na pewno?
W tym miejscu pojawia się jedna z najczęstszych wątpliwości. Wiele osób mówi: „Ale przecież znam kogoś, kto był w związku heteroseksualnym, a później z osobą tej samej płci. Czy to nie jest zmiana orientacji?”
Na pierwszy rzut oka może się tak wydawać. Jednak w wielu przypadkach nie chodzi o zmianę, tylko o odkrycie lub ujawnienie czegoś, co wcześniej było tłumione albo nieuświadomione.
Wyobraź sobie osobę, która przez wiele lat żyła zgodnie z oczekiwaniami społecznymi. Była w relacjach, które „powinny” być właściwe, bo tak było bezpieczniej albo łatwiej funkcjonować. Dopiero później zaczyna dopuszczać do siebie swoje prawdziwe odczucia.
Czy to oznacza, że jej orientacja się zmieniła? Niekoniecznie. Bardziej prawdopodobne jest to, że została rozpoznana.
Płynność seksualna – ważny niuans
Żeby jednak nie popaść w uproszczenia, warto wspomnieć o jeszcze jednym zjawisku, jakim jest płynność seksualna.
U części osób doświadczenie pociągu może być bardziej elastyczne i mniej jednoznaczne. Może zależeć od relacji, emocjonalnej więzi czy etapu życia. To oznacza, że seksualność nie zawsze jest całkowicie sztywna.
Ale to nadal nie jest to samo, co świadoma, zaplanowana zmiana orientacji „na życzenie”. To raczej naturalna zmienność w obrębie doświadczenia, a nie coś, co można dowolnie kontrolować.
Co ma sens w terapii?
Z perspektywy psychoterapii to rozróżnienie ma ogromne znaczenie. Celem terapii nie jest zmienianie czyjejś orientacji seksualnej.
To, nad czym naprawdę się pracuje, to akceptacja siebie, radzenie sobie ze wstydem, lękiem przed odrzuceniem, wewnętrznymi konfliktami i napięciem.
Terapia może pomóc uporządkować chaos, lepiej zrozumieć własne emocje i przestać karać się za to, co się czuje. Nie polega jednak na „przerabianiu” człowieka na kogoś innego.
Podsumowanie. Co mówi nauka?
Jeśli sprowadzić to wszystko do jednego zdania, odpowiedź brzmi: nie mamy podstaw naukowych, aby twierdzić, że orientację seksualną można świadomie i trwale zmienić.
Mamy natomiast bardzo dużo dowodów na to, że można ją odkryć później, lepiej zrozumieć i nauczyć się żyć z nią bez wstydu.
I być może to jest najważniejsza zmiana, jakiej człowiek potrzebuje – nie zmiana tego, kim jest, ale zmiana relacji z samym sobą.