Madzia i Piotr

Sesja poślubna w Tatrach i w Zakopanem

 

Nasza wspólna opowieść zaczęła się w Zakopanem. Wczesnym rankiem zjedliśmy razem śniadanie w góralskiej chacie, w której nocowaliśmy. Towarzyszył nam Pan Kot. Pan Kot był bardzo dużym, łasym na pieszczoty domownikiem. Po śniadaniu namówiłem Magdę i Piotrka by napisali do siebie list, w którym będą słowa, które chcieliby sobie powiedzieć, które być może za rzadko sobie mówią lub nie było okazji jeszcze ich wypowiedzieć na głos.

Schowali listy do kieszeni i razem wyruszyliśmy na tatrzański szlak, gdzie oprócz łapania ciekawych momentów w obiektywie świetnie się bawiliśmy. Na końcu szlaku, tuż przed zmrokiem poprosiłem ich o przeczytanie szeptem do siebie swoich listów. Nie musiałem słyszeć co do siebie mówią, wystarczy, że widziałem co się między Nimi dzieje.

"Poznaliśmy się w Radomiu, przez siostrę Piotrka z którą studiowalam i się przyjaźniłam. Przyjechałam do niej na urodziny do domu i wtedy po raz pierwszy poznałam Piotrka. Znamy się już od około 6 lat. Piotrek zawsze mi mówi, że zakochał się we mnie od pierwszego wejrzenia. Przyjaźniliśmy się przez 3 lata. Potem jakoś tak wyszło, że nasza przyjaźń przerodziła się w coś więcej" Magda