Tomb Raider - Cosplay

 
 

Fotograf: Michał Brzegowy

Video: Grzegorz Gumuła TrustHD

Lara Croft: Olga Kucharska Satsu Mad Atelier

Make Up Artist: Paulina Małek Black Blood Make-up

Photo/Video: Backstage

 

 
Boho skull animal tomb raider lara croft
 

 

Sztorm

Zniszczenie

Walka o przetrwanie

Bestia

Opuszczenie

Jedna dziewczyna

 

Jak do tego doszło nikt nie wie. Lara wraz ze swoją załogą wybrali się w ekstremalnie niebezpieczną podróż w poszukiwaniu zaginionego miasta o istnieniu którym krążą tylko legendy. Potężny sztorm rozbija statek badawczy Lary Croft i jej załogi tuż u wybrzeży Japonii na tajemniczej wyspie o istnieniu której również nikt nigdy nie słyszał.

Lara budzi się cała posiniaczona i zakrwawiona na plaży pokrytej kamieniami. Nie wie czy ktokolwiek z jej załogi przeżył. Rozgląda się i nie widzi nikogo i nic poza wrakiem swojego statku. Zaczyna się walka o przetrwanie w dziko i wrogo nastawionym terenie.

Przemierzając mroczny las Lara natrafia na opuszczone obozowisko. Nie przypomina to jednak miejsca, które mogłoby być zagospodarowane przez jej załogę, ponieważ na miejscu znajduje ręcznie robiony łuk, kołczan ze strzałami i zużyty czekan. 

Lara zabiera sprzęt i resztki pożywienia, a następnie uważnie przemierza las.

Nagle słyszy szelest wśród drzew i krzaków. Wyciąga bez zastanowienia łuk i naciąga strzałę na cięciwę. Z przerażeniem oddycha coraz szybciej starając się uspokoić. Wpatruje się w punkt skąd dobiegał szelest. Jej ręce coraz bardziej się trzęsą. 

Nagle znienacka usłyszała potężny ryk tuż za jej plecami! Nie zdążyła się nawet obrócić jak poczuła potężne uderzenie w ramię. Pada twarzą na ziemię uderzając czołem o skałę. Czuje jak odpływa. Przez chwilę traci poczucie miejsca i czasu. Myśli o domu, o ojcu, który stracił życie w poszukiwaniu zaginionego miasta. Myśli o śmierci. Zastanawia się czy to koniec, czy skończy tak jak ojciec. Spogląda na ramię i ogromną falę krwi która się z niego wydobywa.

Widok krwi sprawia, że Lara odrazu oprzytomniała. Spogląda na czekan, który leży przed nią. Ostatkiem sił dosięga go i robi gwałtowny przewrót obracając się na plecy. Widzi przed sobą ogromnego niedźwiedzia Grizzli, który stoi wyprostowany szeroko na dwóch łapach. Niedźwiedź wydobywa okropnie przeraźliwy ryk po czym szykuje się do zadania Larze kolejnego ciosu, tym razem prawdopodobnie śmiertelnego. Lara przyciska czekan mocno do piersi i cofa się szybko szurając po ziemi. Niedźwiedź rzuca się na nią próbując tym razem zaatakować kłami. Lara bez namysłu bierze zamach, wydaje z siebie głośny krzyk i uderza. To jest impuls, impuls przetrwania. Niedźwiedź pada na nią swoim ciężkim cielskiem. Lara trafiła go w skroń powodując albo gwałtowną śmierć bestii albo tymczasowe otumanienie jego świadomości. Lara tego nie wie. Ledwo oddycha. Wyczołguje się z pod jego ciężkiego cielska. Bez zastanowienia podnosi łuk, zakrwawiony czekan i biegnie. Biegnie ile sił w nogach, przytrzymując cały czas ramię, które coraz mocniej krwawi.

Na jej szczęście w opuszczonym obozowisku znalazła również podręczny zestaw do pierwszej pomocy. Udaje jej się zatamować krwawienie.

Rozpacz Lary i bezradność zamienia się nagle w złość i determinację. Jej instynkt samoprzetrwania wziął górę.

Po chwili odpoczynku rozgląda się po okolicy i spostrzega w oddali wysoko położony punkt na skale. Postanawia się tam udać by z góry spróbować wypatrzeć swoich towarzyszy.

Po dwu godzinnej wędrówce i nie mniej krótkiej wspinaczce Lara staje na szczycie skały. Długo jednak nie trzeba było czekać by zdać sobie sprawę, że wokół jedyne co można spostrzec to...ogromną dżunglę, morze i wrak jej statku. Zero oznak życia. Zero szans na ratunek...  

 

 

Schronienie

Determinacja uległa zniechęceniu. W końcu to do niej dotarło. Lara zdała sobie sprawę, że jest totalnie sama w ogromnej dżungli otoczonej tylko drzewami i morzem bez widocznych szans na ratunek. Zrezygnowana zaczęło schodzić ze skały.

W drodze w dół spostrzegła wąskie wejście do jaskini. Zatrzymała się by to sprawdzić. U wejścia zauważyła leżącą na ziemi świeżo zrobioną pochodnię ze starych szmat i liany. Kolejne oznaki życia. Pojawił się w niej duży strach, po ostatnim znalezisku w obozowisku, że być może to są tubylcy, którzy nie będą do niej przyjaźnie nastawieni. Ciekawość jednak zwyciężyła, podniosła pochodnię i skierowała się ku wejściu jaskini.

W środku było naprawdę ciemno. Ostatnie promienie słońca delikatnie oświetlały wnętrze jaskini. 

Lara usiadła na skale by poprawić bandaż i zastanowić nad tym co dalej.

Po chwili spostrzegła na ziemi pustą butelkę po nafcie i obok rozlaną ciecz. Upewniła się czy to napewno nafta z butelki. Bez zastanowienia zamoczyła w niej suchą pochodnię, po czym ją odpaliła swoją ostatnią zapałką. 

Lara nagle zdała sobie sprawę, że jaskinia jest większa niż przypuszczała. Zaczęła ją powoli eksplorować.

Na ziemi spostrzegła...flarę morską. To była flara z jej statku! Zdała sobie sprawę, że to musi być ktoś z jej załogi.

Nagle usłyszała odgłos zapalania zapalniczki i kroki przy wejściu do jaskini. Podekscytowana pociągnęła odrazu za sznurek flary by ją zapalić i rzucić światło na większą część jaskini. Zobaczyła mężczyznę idącego w jej kierunku z pochodnią. Zaczęła go nawoływać. Podniosła wyżej pochodnię, by zobaczyć jego twarz.

Lara upuściła z przerażenia pochodnię na ziemię. To nie był nikt z jej załogi. To była ostatnia osoba, której się spodziewała...