Dlaczego powinieneś przestać robić tylko ostre zdjęcia

 
 
Sesja-narzeczenska-w-dolinie-eliaszowki-111.jpg

Dlaczego moje zdjęcia są nieostre?

Jak ustawić aparat, by robić ostre zdjęcia?

Jak robić ostre zdjęcia w ruchu?

Dlaczego mój aparat czasem gubi ostrość?


Jeśli kiedykolwiek zadałeś sobie jedno z powyższych pytań ten artykuł jest dla Ciebie.


Gdy zaczynałem swoją przygodę z fotografią miałem fioła na punkcie tego żeby każde zdjęcie było ostre jak żyleta. Wyostrzałem oczy tak mocno, że aż raziły. Teraz się uśmiecham i zadaję sam sobie pytanie:


Dlaczego zdjęcie musi być ostre?


Odpowiem. Bo tak się przyjęło. Bo fotografia poszła w kierunku perfekcjonizmu i obecny sprzęt daje nam możliwości robienia ostrych zdjęć jak żyleta, więc w momencie kiedy robisz nieostre zdjęcie dostaje ono etykietkę “do kosza”.

Sesja-narzeczenska-w-dolinie-eliaszowki-166.jpg


Zaczynasz swoją przygodę z fotografią, uczysz się i eksplorujesz. Odkrywasz grupy fotograficzne na Facebooku na które w końcu odważyłeś się wrzucić swoje zdjęcie. Po czym spływa na Ciebie fala krytyki, że zdjęcie jest nieostre i nadaje się tylko do kosza. Mimo że uwielbiasz moment na danym zdjęciu kasujesz zdjęcie i zaczynasz żyć w przekonaniu, że każde nieostre zdjęcie jest do dupy. I podczas swojej drogi fotograficznej kasujesz masę nieostrych zdjęć, które gdyby nie fakt że są nieostre byłyby cudowne ze względu na złapany moment i emocję.

To moja historia. Może Twoja też jest podobna?

Slub-goralski-w-tatrach-966.jpg



Weź stary album fotograficzny i zacznij oglądać swoje zdjęcia z dzieciństwa. I odpowiedz sobie szczerze na pytanie czy kiedykolwiek zwróciłeś uwagę na to, że zdjęcie jest nieostre? Przecież praktycznie każde zdjęcie jest nieostre, bo były robione aparatami analogowymi lub na kliszę. A mimo to uśmiechasz się a nawet wzruszasz oglądając zdjęcia.

sesja narzeczenska kazimierz krakow 1111



Zdradzę Ci sekret, który mam nadzieję raz na zawsze skończy złą passę usuwania i demonizowania nieostrych zdjęć. Nie ma nic złego w nieostrych zdjęciach. Sam mam mnóstwo nieostrych zdjęć. Zarówno w swoich historiach na stronie jak i tych zdjęciach które oddaję moim klientom. Ani razu nie zdarzyło mi się usłyszeć: “czemu zdjęcie jest nieostre?”. Ale za to wzruszenie na twarzy przy odbiorze zdjęć widzę bardzo często.

Jaka jest konkluzja? Ludzie nie oczekują perfekcyjnych i ostrych zdjęć od Ciebie. Ludzie oczekują wspomnień zapisanych na fotografii. Chcą się wzruszać. Chcą czuć emocje patrząc na zdjęcia. Chcą pamiętać i wracać do tych wspomnień gdy oglądają album. Twoi klienci nie są ławą profesjonalnych retuszerów, którzy oceniają poprawność czy ostrość Twoich zdjęć. Twoi klienci to normalni ludzie, którzy chcą mieć piękną pamiątkę.

Fotograf-ślubny-Kraków-MB-44.jpg


Słuchajcie, ja czasem specjalnie psuję zdjęcia dodając ogromną ilość ziarna w Lightroomie. Dlaczego? Bo tak. Bo mam bardzo ostry obiektyw (Sigma 35 1.4 Art), z którego czasem wychodzą tak ostre zdjęcia, że w moim odczuciu są zbyt perfekcyjne, dlatego by dodać klimat na zdjęciu specjalnie je psuję.

Sesja+narzeczenska+fotograf+slubny+krakow+mo-332.jpg



A co jeśli mój klient ma do mnie pretensje o to czemu zdjęcia są nieostre?

Może zabrzmi to brutalnie, ale uważam to za prawdziwe. To znaczy, że nie jest to klient dla Ciebie. Dlatego tak ważne jest wspólne poznanie się przy kawie przed podpisaniem zlecenia lub chociaż wcześniejsza rozmowa na temat wspólnych oczekiwań i naszej filozofii pracy. W przypadku gdy ewidentnie rozmijają się nasze oczekiwania i podejście do fotografii rezygnujemy ze zlecenia. Po prostu.

Fotograf+slubny+zawiercie+katowice+slask-844.jpg



No ale przecież to moja praca. Nie mogę odmawiać klientom.

Oczywiście, że możesz. Ja cały czas powtarzam, że moje zdjęcia nie są dla każdego. I nie uważam, że świadczy to o moim jakimś egocentryzmie. Wręcz przeciwnie. Uważam tak ze względu na dobro klientów którzy decydują się na współpracę ze mną. Wiem, że nie jestem w stanie zrobić coś co jest sprzeczne ze mną i moim podejściem. Po pierwsze, po prostu nie umiem inaczej robić zdjęć niż jestem nauczony, a po drugie nie chcę robić nic co jest sprzeczne ze mną, bo będę się z tym źle czuł co w efekcie sprawi, że zacznę się wypalać i tracić serce do fotografii.

Możesz mi wierzyć lub nie, ale wolę już wrócić na pół etatu (lub nawet na cały etat) niż robić zlecenia, które są sprzeczne z moim podejściem i sercem. Wolę pracować już w jakiejś normalnej pracy i fotografować tylko takie pary i momenty które całkowicie mnie spełniają i dają mi mnóstwo szczęścia.

Bo jaki jest sens bycia fotografem i robienia zdjęć, które nas męczą dla ludzi, którzy są z totalnie innej bajki niż my? W jaki sposób to się różni od pracowania na etacie w pracy której nienawidzimy?

Sesja-slubna-zimowa-w-ojcowskim-parku-narodowym-145.jpg




Na koniec chciałbym, żebyś odpowiedział sobie na pytanie:

Czy robisz zdjęcia dla innych fotografów (którzy będą oceniać poprawność Twoich zdjęć), czy robisz je dla swoich klientów i dla siebie?


Zacznij robić zdjęcia dla siebie i dla ludzi którzy uwielbiają Twoją pracę i doceniają Twój styl a nie dla innych fotografów, którzy tylko czają się na ucięte kończyny na zdjęciu i na punkt ostrości przesunięty z lewego oka na prawe.